Terapia antynikotynowa – jak wygląda i czy warto?

wpis w: porady | 0

Palenie to nałóg, który prześladuje wiele osób już od wczesnej młodości. Faktem jest, że osoba paląca może żyć nawet kilkanaście lat krócej niż niepaląca. W dymie tytoniowym znajduje się około sześciu tysięcy związków chemicznych, z czego nawet 80 jest rakotwórczych. Na paczkach papierosów można zauważyć teksty, które mają pomóc w rzuceniu palenia – „palenie zabija”, „palenie powoduje raka” i wiele innych. Jednak na większość osób nie wpływają one w żaden sposób, rzucanie palenia nie jest takie proste. Średnio co miesiąc kilkaset tysięcy Polaków obiecuje sobie, że rzuci palenie. Niewielu się to udaje, mimo że próbują, stosując przy tym różnego rodzaju pomoce, takie jak plastry czy spraye. Rzucenie palenia nie należy do najłatwiejszych, ze względu na silne uzależnienie behawioralne, a także psychiczne. Mimo to, dobrze wiedzieć, że nawet po wielu latach palenia, warto jest postarać się pozbyć złego nałogu i oczyścić swój organizm z toksyn, które nagromadziły się przez wiele lat.

Jednak co zrobić, gdy rzucanie palenia było nieskuteczne mimo wielu prób i nadal nie jesteśmy w stanie uwolnić się od uzależnienia? W aptekach i sklepach można zakupić wiele „pomocy” – plastry, gumy i tabletki to tylko kilka z nich. Dużo osób stara się rzucić palenie, stosując nawet po kilka preparatów naraz. Jednak mała część palaczy wie, że istnieje specjalna terapia antynikotynowa, która jest w stanie pomóc nawet 90% osób palących. Terapia odbywa się przy użyciu specjalnego aparatu Bicom i jest jedną z najskuteczniejszych metod, które mają pomóc w rzuceniu palenia. Jak wygląda terapia antynikotynowa? W trakcie sesji terapeutycznej włącza się specjalny program z aparatu, zachodzi wówczas reakcja, która ma pomóc w wygaszeniu głodu nikotynowego. Dzięki temu już kilkanaście godzin później głód ustępuje, a osoba odczuwa wyraźny brak chęci palenia. Terapia trwa około 14 dni, w ciągu których pacjent walczy z odruchem sięgnięcia po papierosa. Nie jest to w żaden sposób związane z fizycznym brakiem palenia – powodem jest uzależnienie psychiczne. Właśnie dlatego palacz chce sięgnąć po papierosa w momentach, w których wcześniej to robił. Po zakończeniu terapii antynikotynowej osoba paląca może zmagać się z wzmożonym pragnieniem i potliwością, dlatego warto zadbać o to, aby regularnie nawadniać organizm. Wiele osób zastanawia się, czy warto inwestować w taką terapię. Na to pytanie należy udzielić sobie samemu odpowiedzi. Warto jednak wiedzieć, że dzięki braku odczuwania fizycznego głodu nikotynowego łatwiej jest poradzić sobie z tym, co siedzi w naszej głowie. W tym na pewno pomoże zastąpienie starych nawyków związanych z sięganiem po papierosa nowymi nawykami, które nie mają nic wspólnego z paleniem.